Jak zmienić rynek w Wodzisławiu aby ściągnąć ludzi i nie wyrzucać pieniędzy w błoto?

Rewitalizacja rynku w Wodzisławiu to temat, który pojawił się w programie komisji miasta. Jak zmienić rynek w Wodzisławiu aby ściągnąć ludzi i nie wyrzucać pieniędzy w błoto?

Nikłe efekty rewitalizacji na przykładzie śląskich miasteczek

Dlaczego rynki śląskich miasteczek świecą pustkami pomimo wydanych milionów złotych na rewitalizację?

W 2016 roku dr inż. architektury pani Katarzyna Mazur-Belzyt z Politechniki Śląskiej napisała artykuł pt. „Efekty rewitalizacji przestrzeni centralnych małych miast. Rynek – scena miejskiego życia bez aktorów.

Pani dr Mazur przeanalizowała efekty rewitalizacji rynków kilkunastu śląskich miastach: Bieruń, Kłobuck, Koniecpol, Koziegłowy, Krzepice, Pilica, Siewierz, Toszek, Woźniki, Żarki.

W swojej pracy udowodniła, że miliony złotych na rewitalizację starówek śląskich miasteczek nie sprawiły, że rynki przestały świecić pustkami. Dlaczego? Urzędnicy skupili się na spełnieniu warunków dotacji z UE, zamiast na skonsultowaniu prac z mieszkańcami oraz ograniczyli się do wizualnej zmiany płyty rynku, bez wzięcia pod uwagę pierzei oraz aspektu gospodarczego.

Jak przyciągnąć ludzi na rynek?

Zostało naukowo udowodnione, że to gastronomia jest głównym magnesem na ludzi. Aby rynek w Wodzisławiu był pełen ludzi, przedsiębiorcy muszą mieć swobodę i możliwość otwierania lokali gastronomicznych. W tym celu pierzeje i rynek powinny zostać tak dostosowane, aby:

  • restauratorzy mogli umiejscawiać ogródki wzdłuż kamienic (przesunąć trakty piesze dalej od pierzei),
  • piesi mogli chodzić po rynku bez obawy o przejechanie i złamanie nogi na kostce brukowej (szpilkostrady),
  • ruch samochodów mógł zostać ograniczony do minimum, a parkingi przeniesione nad górną pierzeję.

To nie miasto będzie otwierać kawiarnie i kluby, lecz przedsiębiorcy. Formy udogodnień i zwolnień podatkowych, a także pobudzające działania miasta powinny zostać skonsultowane z właścicielami kamienic i najemcami.

Poniżej zdjęcie jednej z uliczek w Bielsku-Białej. Ruch samochodów został wykluczony dzięki czemu restauratorzy mogą wystawiać ogródki przy kamienicach. Życie towarzyskie kwitnie.

bielsko rynek
Uliczki przy bielskim rynku są przyjazne lokalom gastronomicznym

Warto również zdać sobie sprawę, dlaczego tylu mieszkańców przebywa w Rodzinnym Parku Rozrywki. Odpowiedź jest banalnie prosta: dzięki stałym formom rozrywki.

Na rynku tej rozrywki brakuje. Odpowiada za to słabe skomunikowanie centrum z dzielnicami i gminami ościennymi w godzinach wieczornych oraz obecność licznych mieszkań komunalnych i socjalnych, które należałoby wygaszać i zmieniać w lokale użytkowe.

Pomysły Marleny Toman

Podczas komisji rady miejskiej swoją prezentację przedstawiła pani Marlena Toman. Pani Marlena upubliczniła pomysły na rozwój rynku, które przedstawiła władzom miasta w 2015 roku.

Pomysły zostały przyjęte z zainteresowaniem i z pewnością rada miasta będzie promować idee wychodzące od mieszkańców.

Kontrowersyjny pomysł Urzędu Miasta

Kontrowersyjną propozycję na ożywienie rynku przedstawił Urząd Miasta. Projekt uchwały napisany przez urzędników zakłada wsparcie ulgami wymierających rzemiosł:

1) bartnictwa – hodowla pszczół w dziuplach drzew,
2) bednarstwa – wytwarzanie naczyń drewnianych technika klepkową,
3) bibułkarstwa – zdobnictwo ręczne, w tym kwiaty z bibuły,
4) bursztyniarstwa – obróbka bursztynu i wytwarzanie z niego ozdób,
5) ceramiki – zdobienie ręcznie ozdób i dekoracji świątecznych,
6) czapnictwa – szycie nakryć głowy,
7) garncarstwa – rękodzielniczy wyrób ceramicznych naczyń i przedmiotów codziennego użytku,
8) hafciarstwa – wzornictwo ręczne którego wytworem sa kompozycje zdobnicze na tkaninach,
9) intarsji – tworzenie obrazu przez wykładanie powierzchni przedmiotów drewnianych wstawkami innego gatunku drzewa,
10) introligatorstwa – ręczne oprawianie książek,
11) kaletnictwa – wykonywanie i naprawa rzeczy ze skór – jak torby, paski, portfele,
12) krawiectwa – szycie wyrobów krawieckich z materiałów krawieckich,
13) kuśnierstwa – obróbka i szycie futer i skór na odzież,
14) lutnictwa – tworzenie instrumentów strunowych,
15) łyżkarstwa – wyrób drewnianych łyżek i warząchwi,
16) naprawy instrumentów muzycznych,
17) szewstwa – naprawa obuwia,
18) tkactwa – misterne łączenie przeplatania nici,
19) zabawkarstwa – ręczne wytwórstwo zabawek z drewna i tkanin,
20) zielarstwa – zbieractwo ziół i tworzenie mieszanek ziołowych,
21) wyszywania – ozdabianie materiałów i tkanin poprzez wyszywanie,
22) wiklinarstwa – wyplatanie i tworzenie wyrobów z wikliny,
23) pisankarstwa – zdobnictwo jaj kurzych kolorowymi ornamentami,
24) rzeźbiarstwa – obróbka drewna lub kamienia celem stworzenia rzeźb lub płaskorzeźb,
25) oprawy obrazów – w tym z użyciem ram drewnianych,
26) rymarstwa – wyrób i reperacja wyrobów skórzanych.

Nie ma złych pomysłów i każdemu warto się przyjrzeć. Jeśli celem jest ściągnięcie artystów i rzemieślników na stałe, to może warto na ten cel wygospodarować lokal lub całe piętro po mieszkaniach socjalnych? Centrum miasta powinno być prestiżowe, a mieszkania komunalne z piecami kaflowymi to antonim słowa „jakość”.
Rękodzieło wraca do łask głównie dzięki artystom. Promocja tego typu działalności może być ciekawą atrakcją na rynku. Ciekawy efekt mogłaby dać organizacja jarmarków rękodzieła (na wzór ekobazaru). W połączeniu z propozycjami pani Marleny i otwarciem się starówki na gastronomię, cykliczne imprezy weekendowe mogą być ważnym elementem rozwoju rynku.
Jarmark średniowieczny w Opolu (zdj. GW)

Podsumowanie

Miłośnicy kultury, artyści, pasjonaci historii z Towarzystwa Miłośników Ziemi Wodzisławskiej oraz przedsiębiorcy działający w branży rozrywkowej i gastronomicznej z pewnością mają więcej uwag i przemyśleń.

Dlatego na zakończenie komisji, Rada Miasta przyjęła wniosek do Prezydenta, o przygotowanie spójnej koncepcji rewitalizacji rynku, poprzedzonej konsultacjami społecznymi z mieszkańcami, przedsiębiorcami, organizacjami NGO i radnymi. Czekamy na dalsze ruchy magistratu.

Łukasz Chrząszcz