Legenda o utopcu Zefliku

Na ziemi wodzisławskiej od wieków opowiada się historię o niezwykłym utopcu o imieniu Zeflik. To jedna z najbardziej znanych lokalnych legend, która łączy w sobie humor, miłość i śląski folklor.

Początek historii Zeflika

Przed wiekami ukazał się na Ziemi Wodzisławskiej utoplec Zeflik. Jego pojawienie się było jeszcze związane z czasami, w których dobre aniołki strącały te złe z niebieskich, mięciutkich chmurek. Złe anioły najczęściej przy spadaniu tłukły się tak bardzo, że zostawały zwykłymi czartami, jak w przypadku Belzebuba. Nasz Zeflik miał więcej szczęścia. Zamiast na skały, spadł do moczarów nad rzeką Leśnicą.

Wraz z Belzebubem postanowił psocić i robić ludziom na złość. Trafili jednak źle, gdyż wodzisławianie nie boją się byle czego. Po kilku nieudanych żartach Belzebub stracił poczucie humoru i schował się pod ziemię.

zeflik legendy wodzisławia
Zeflik autorstwa Piotra Solisa z TMZW stanął przy Balatonie w Wodzisławiu. / Zdj. UM

Psoty nad młynem Uherka

Zeflik nie poddawał się jednak bez walki. Postanowił obserwować ludzi. Najbardziej zainteresował go młyn Uherka, który był książęcym młynarzem.

Utopek postanowił pokazać ludziom na przykładzie Uherka, że nikt nie da mu rady. Do swojej pracy zabrał się z ogromnym zapałem. Raz wypuszczał wodę ze stawu młyńskiego, innym razem wrzucał gałęzie w szprychy koła młyńskiego i młyn przestawał pracować.

Wymyślał coraz to nowe psoty, lecz młynarz nie dał się wypędzić. Wręcz przeciwnie – wkupił się w łaski utopca wielką glinianą fajką wodzisławską i workiem ostrego tytoniu zwanego barzok. W zimne dni zapraszał go do ognia i pytał z uśmiechem:

– Napijesz się ze mną wódeczki?

Zeflik godził się zawsze, a mieszkańcy Wodzisławia szybko polubili tego psotnika i wesołka.

Miłość utopca

Na tym jednak przygody Zeflika się nie kończą.

Pewnego dnia utoplec przyszedł odwiedzić Uherka i spostrzegł jego córkę. Była tak piękna, że Zeflik nie mógł oderwać od niej wzroku i o mało nie zemdlał. Zakochał się w pięknej Anieli, a ona odwzajemniła jego uczucie.

Młynarz początkowo nie chciał zgodzić się na ich ślub. Po pewnym czasie jednak zmienił zdanie i odbyło się huczne wesele. Aniela była najpiękniejszą panną młodą, a Zeflik najprzystojniejszym panem młodym.

Rodzina Zeflika

Po dwóch latach urodził im się syn, który otrzymał imię po ojcu. Był takim samym psotnikiem i wesołkiem jak jego tata. Mały Zefliczek szybko stał się ulubieńcem rodziców i dziadka młynarza.

Tak właśnie kończy się jedna z najciekawszych legend ziemi wodzisławskiej. Opowieść o utopcu Zefliku do dziś przypomina mieszkańcom regionu o dawnych czasach, kiedy nad rzekami i stawami – według ludowych wierzeń – można było spotkać niezwykłe istoty ze śląskich legend.

Przeczytaj pozostałe Legendy Wodzisławia Śląskiego

5/5 - (1 vote)

Pobierz najnowszy Informator 2.0 i zapisz się do newslettera